RSS
środa, 18 sierpnia 2010
zamiatanie stresu

Mama sprząta na potęge. Wczoraj o 2giej w nocy układała kolorystycznie biustonosze. Sick! Szafa, w której przez ostatnie pół roku dominowały jeansy, szorty, podfruwajki i kolorowe koszulki, na nowo zapełniła się kostiumami i białymi koszulami. Jakby nie było, w szafie łatwiej powymieniać asortyment, niż w głowie. Mama jest na etapie zastanawiania się czy wysypka na buzi Maluszka to nietolerancja jabłka.. a nie na etapie meetingów, analiz i list targetowych.

Mamo, będzie dobrze. Musi być.

see you!

11:39, mamawracadopracy
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 17 sierpnia 2010
6 dni

Dokładnie za 6 dni Mama wraca do pracy. Po 29 tygodniowej przerwie. Sic.

Kiedyś wydawało jej się to takie naturalne: rodzi się dziecko, spędza się wspaniały, przepełniony bliskością i leniwy (!) czas na macierzyńskim. Zawsze powtarzała, że jak będzie na macierzyńskim to napisze książkę.. 'będę miała tyle wolnego czasu' (!). Dzisiaj wie, że ktoś kto nazwał urlop macierzyński "urlopem" nigdy na takowym nie był.

Z drugiej strony to był dla Mamy fantastyczny czas, który przeleciał zdecydowanie za szybko. Ocean miłości i radości.. i mnóstwo pracy.

Mama nigdy nie myślała, że będzie jedną z tych Matek-Polek, które ochoczo zostają z dziećmi na wychowawczym i świetnie realizują się w domu. Dzisiaj ona zazdrości tym wszystkim Matkom-Polkom. Wraca do pracy, bo tak wynika z kalkulacji domowego budżetu. Takie czasy. Taki popiep..ony system, że zamiast wydłużenia urlopu macierzyńskiego, stworzeniu odpowiedniej liczby żłobków i przedszkoli, stworzenia warunków socjalnych dla rodzin..  państwo rzuca na stół 1000 PLN. Pseudo becikowe. 

Mama zerka właśnie na Maluszka, który przysnął przy piersi. I już za nim tęskni.

see you!